foto: Mike Petrucci

Rak płuc, chemioterapia i powrót do pasji. Historia pani Iwony.

Od 2015, w którym CBD zostało zalegalizowane w Polsce - prowadzimy długoterminowe kuracje z zastosowaniem konopi w postaci olejków CBD i nie tylko. Do tej pory w naszych kuracjach wzięło lub bierze udział około 1000 osób. Poznaj historię jednej z nich.

Pani Iwona to 67latka. Szczupła i zadbana, ważąca około 50 kilogramów.
Artystka malarka chcąca nadal aktywnie wykonywać swój zawód, który jest jednocześnie jej największą pasją.

Zgłaszana sytuacja: rak płuc [w czasie procesu chemioterapii].

W czasie pierwszej konsultacji pytamy między innymi o takie kwestie jak:

- czy są zdiagnozowane/odczuwane jakiekolwiek inne dolegliwości lub schorzenia?

- jakie leczenie było/jest do tej pory stosowane?

- jak pani Iwona znosi chemioterapię?

- jaka jest dieta i regularność spożywania posiłków?

- jak wygląda kwestia picia wody i innych płynów?

- jak wygląda kwestia snu, czy występują jakieś zaburzenia? Czy osoba budzi się rano wyspana?

- czy kiedykolwiek były stosowane jakiekolwiek produkty konopne?

Dlaczego o to wszystko pytamy?

Przyjrzyjmy się sytuacji pani Iwony.

Pani Iwona zgłaszając się do nas była w procesie drugiej chemioterapii. Ta pełna życia i energii kobieta zaczęła zmagać się nie tylko z rakiem, ale przede wszystkim z obniżeniem energii i stanami depresyjnymi. Odczuwała także bardzo silny wodowstręt, praktycznie nic nie była w stanie wypić. To wszystko razem sprawiało, że gasła w oczach i nie była w stanie robić tego, co kocha najbardziej, czyli malować. Poza tym sprzedawane obrazy są również jej głównym źródłem dochodu, tak więc brak źródła zarobkowania rodziło jeszcze większą frustrację.

Pani Iwona jest w naszej kuracji do dzisiaj, spójrzmy jak wyglądała jej dotychczasowa droga:

Po pierwszym tygodniu:

Pani Iwona… zmieniła kolor. Naprawdę, po prostu jej skóra zaczęła wyglądać lepiej, nabrała blasku, a sama pani Iwona odnotowała wzrost energii. To co najważniejsze - wyregulował się sen.

Po miesiącu:

Chemioterapia przestała być koszmarem. Pani Iwona zaczęła znacznie lepiej funkcjonować. Odnotowała brak wymiotów oraz minął wodowstręt. Pojawiła się energia do zaniedbanych prac domowych, do gotowania, a przede wszystkim do stanięcia przy sztalugach i do malowania.

Po pół roku:

Pani Iwona nadal jest w naszej kuracji. To co najważniejsze - badania wykazują, że guz zmniejszył się… o połowę! Już niedługo pani Iwona przeprowadzi kolejne badania, na które czekamy z niecierpliwością.

Nadal jesteśmy w kontakcie, widzimy się raz na miesiąc, raz na jakiś czas delikatnie modyfikując dawkę przyjmowanego oleju.

Czego używa pani Iwona?

Na samym początku, ponieważ sytuacja była dość krytyczna:duże osłabienie i źle znoszona chemioterapia - zaczęłyśmy od pasty konopnej o stężeniu 35%.

Później ze względu na dość szybkie podniesienie i niewielką masę ciała zdecydowałyśmy się sprawdzić jaka będzie reakcja organizmu na olejek 25%. Reakcja była bardzo dobra. Do dzisiaj zatem, cztery razy dziennie, pani Iwona przyjmuje olejek 25%. Regularne badania i kontakt z lekarzem pozwalają monitorować sytuację, a my zawsze z niecierpliwością czekamy na kolejne wyniki badań i na informację: “ I co na to lekarz?”;)



Jeśli Ty lub osoba Tobie bliska zmagacie się z chorobą nowotworową - sprawdź jak konopie mogą wesprzeć leczenie. Skontaktuj się z nami.